Słuchałem wczoraj audycji w Jedynce na temat międzynarodowego systemu walutowego. Zaproszony ekspert odpowiadał między innymi na pytania dotyczące kwestii międzynarodowego środka wymiany. W związku z tym, że sytuacja dolara amerykańskiego się w ostatnich latach pogorszyła, na antenie rozważano dla USD alternatywę. Od podrzucenia pod rozwagę propozycji w postaci juana gładko przeszło do kryteriów, jakie waluta globalna, a właściwie państwo ją posiadające, musi spełniać. Ku mojemu rozbawieniu i zdziwieniu zaproszony gość poprzedził warunek bezwzględnego poszanowania dla prywatnej własności innym warunkiem sine qua non - demokracją. Podejrzewam, że chodziło mu raczej o stabilność prawa i bezpieczeństwo prawne, mające polegać między innymi na jak największym prawdopodobieństwu uniknięcia nacjonalizacji własności prywatnej - zwłaszcza banków - o czym z resztą gość polskiego radia wspominał. Chodzi zatem o pewne zasady, które muszą być przestrzegane, a nie o konkretny ustrój polityczny. Konieczne są zatem dane warunki, a nie dany ustrój. Dlaczego upierać się przy demokracji? Nie byłbym wcale taki pewien, że właśnie ten ustrój wspiera i gwarantuje wspomniane kryteria. Czy aby nie łatwiej byłoby zaufać stabilności rządów prowadzonych przez szanującą prawa własności (bo tylko taką byśmy brali pod uwagę) jednostkę, niż w stabilność rządów w zmieniającym co zimę rękawiczki państwie demokratycznym, po którym, jak pokazała historia, można się spodziewać nawet jakiegoś Hitlera? Co jest bardziej przewidywalne - temperatura na wierzchołku góry, czy na otaczających ją równianach? Demokracje bardzo łatwo i często zmieniają legislację. Trudno mówić o stabilności prawa, o bezpieczeństwie prawnym także, bo wystarczy, że u władzy partię radykalnie wolnorynkową zastąpi partia radykalnie lewicowa, a system praw własności może zostać zmieniony równie radykalnie. Niestety, zdaje się, że polityka, a raczej polityczna poprawność, zapuszcza swoje bakcyle również w tak zdroworozsądkowej sferze, jaką powinna być ekonomia.
Piszę w lubczasopismach
-
28.01.2012 12:07
-
27.01.2012 23:26
Ostatnie notki
-
"Historia miłości, którą żyła cała Polska"
Tytuł tego komentarza to hasło z reklamy filmu o śp. Agacie Mróz. Reklamy, która musi oburzać. Agata...
11.05.2012 23:29 1 -
Monokratyczna Oligopartia Polski
Emocjonowanie się zjawiskami w polskim systemie partyjnym uważam za naiwne, mimo że sam czasem jestem naiwny, nawet w tej...
14.04.2012 23:50 2 -
Jak się ma redaktor Lisicki?
Pod koniec października zeszłego roku Paweł Lisicki stracił stanowisko redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej",.. .
12.04.2012 13:54 3
Moje ostatnie komentarze
-
Nie chodzi mi tu w ogóle o kompetencje redaktora Lisickiego. Również nie o to, że jest...
12.04.2012 17:56
-
Teraz czas na notkę o "faszyzmie"
Ma Pan Profesor rację, ale niech Pan nie pomija drugiej strony medalu, gdyż naraża się Pan na...
12.04.2012 15:03
-
Co do ingerowania komunizmu w wolność myśli i słowa, to dowodzi tego nie tylko praktyka, ale...
25.11.2011 15:37
-
Skoro ONR jest taki zły, to nie można tego pokazać cytując poglądy ONR, zamiast NOP? I...
20.11.2011 16:22
-
O kurczę, ale Pan manipuluje! Nie ma to, jak przypisać ONR-owi poglądy innej organizacji...
19.11.2011 23:19
Najpopularniejsze notki
-
Jak się ma redaktor Lisicki?
komentarze: 3
-
Monokratyczna Oligopartia Polski
komentarze: 2
-
"Historia miłości, którą żyła cała Polska"
komentarze: 1
Aktywne dyskusje
-
"Historia miłości, którą żyła cała Polska"
komentarze: 1ostatnio: NIMFADORA
-
Monokratyczna Oligopartia Polski
komentarze: 2ostatnio: MANU IN FERRUM
-
Jak się ma redaktor Lisicki?
komentarze: 3ostatnio: PAWEŁ NOWAKOWSKI
-
Hakerzy w konflikcie czy służby specjalne w działaniu?
komentarze: 3ostatnio: PETROSJAN
-
Wojciech "w złym miejscu" Jaruzelski
komentarze: 1ostatnio: KAWAICZEKOLADA



Czy znacjonalizowania zlota przez demokratycznie wybrany rzad spelnialo "warunek bezwzględnego poszanowania dla prywatnej własności"?
Po co miedzynarodowy srodek wymiany? Dorosli ludzie, w swoim interesie zawsze potrafili wymienic zloto na paciorki.
Pozdrawiam