moje komentarze

  • 12.04.2012 17:56

    @MiddleFinger

    Nie chodzi mi tu w ogóle o kompetencje redaktora Lisickiego. Również nie o to, że jest naczelnym dwóch tytułów, nic mi do tego. Chodzi o uczciwość i konsekwencje, albo o publiczne wytłumaczenie się ze swojej niekonsekwentnej postawy.
    PAWEŁ NOWAKOWSKI: Jak się ma redaktor Lisicki?
  • 12.04.2012 15:03

    Teraz czas na notkę o "faszyzmie"

    Ma Pan Profesor rację, ale niech Pan nie pomija drugiej strony medalu, gdyż naraża się Pan na podejrzenia o brak obiektywizmu. Dlatego proponuję, żeby pociągnąć dalej ten cykl, pisząc tym razem o tej stronie dewaluacji języka, która typowa jest dla drugiej strony. Mam na myśli słowa: "faszyzm", "ksenofobia", "reakcjonizm", "agresywność" (jako komentarz TVN24 odnośnie transparentu z napisem: "Bóg, Honor, Ojczyzna"). Życzę zapału do pracy.
    WOJCIECH SADURSKI: Paradoks dewaluacji języka
  • 25.11.2011 15:37

    @pandada

    Co do ingerowania komunizmu w wolność myśli i słowa, to dowodzi tego nie tylko praktyka, ale nawet część doktryny komunizmu (np. Lenin).

    Co do drugiej kwestii:

    "Ideowe zróżnicowanie wewnętrzne p. ujmuje się zazwyczaj w rozmaite pary dychotomiczne, z których wszystkie są wysoce niezadowalające; w szczególności dotyczy to najprostszego przeciwstawienia p. "u m i a r k o w a n e j" i "s k r a j n e j"; co więcej, regułą w tym wypadku jest identyfikowanie jako p. "skrajnej" faszyzmu i pokrewnych mu ruchów narodowo-rewolucyjnych oraz przyjmowanie za oczywistość, że synonimem bądź kwintesencją faszyzmu jest hitlerowski nazizm; procederowi temu nagminnie towarzyszy nonszalanckie dołączanie drugiej dychotomii, złożonej z faszyzmu/nazizmu i komunizmu, jako "skrajnej prawicy" i "skrajnej lewicy", ilustrowane francuskim porzekadłem (les extremes se touchent) o rzekomym stykaniu się skrajności, co intencjonalnie ma także walor przestrogi i pouczenia p., by nie ośmielała się oddalać od pozycji "umiarkowania", czyli de facto od "centrum"; bezsens tak skonstruowanej dychotomii nie zraża nawet tych, którzy skądinąd zgadzają się, że faszyzm i zbliżone do niego ideologie oraz ruchy, jak również nazizm, stanowią mieszankę socjalizmu, syndykalizmu i nacjonalizmu (nazizm nadto rasizmu), a zatem dwóch ideologii jednoznacznie lewicowych oraz jednej (nacjonalizm), która wprawdzie w swojej postaci dojrzałej (nacjonalizmu "integralnego") stała się prawicowa, lecz rodowód miała też lewicowy; i logika, i geometria, wskazują tedy jednoznacznie, że zjawisko będące kontaminacją lewicy i p. może - na osi horyzontalnej - znajdować się jedynie, ogólnie rzecz biorąc, w centrum, w poszczególnych natomiast konkretyzacjach (w zależności od proporcji "wymieszania" ideologicznych składników) - co najwyżej na "skrajnej lewicy prawicy" (te "faszyzmy", które są bardziej nacjonalistyczne niż socjalistyczne), albo przeciwnie, na "skrajnej prawicy lewicy" (te, które są bardziej socjalistyczne niż nacjonalistyczne); natomiast konfuzję, wynikającą z faktu, że w centrum bądź na "centroprawicy" lub "centrolewicy" znajdują się również ugrupowania demokratyczno-liberalne, których (odwzajemniana) wrogość do faszyzmu bywa nawet silniejsza niż do konserwatywnej p. i socjalistycznej lewicy, pozawalają ominąć doprecyzowania takich badaczy faszyzmu, jak Zeev Sternhell ("ani prawica, ani lewica"), Hugh Seton-Watson ("połączenie prawicy i lewicy"), a zwłaszcza Seymour M. Lipset ("ekstremistyczny kierunek centrum") - gdzie kwalifikacja "ekstremistyczny" ("skrajny") ma konotację nie horyzontalną, lecz wertykalną, odnosząc się i do faszystowskiej aksjologii (hierarchia i dyscyplina), i do zalecanych oraz stosowanych metod walki politycznej (pozaparlamentarnych i siłowych); dlatego też komunizm i faszyzm (a zwłaszcza nazizm) rzeczywiście się ze sobą "stykają", ale nie dlatego, że są względem siebie "skrajnościami", które w jakiś tajemniczy sposób naginają się ku sobie, lecz po prostu dlatego, że są sobie ideologicznie bliskie - jako różne odmiany socjalizmu" (źródło: http://haggard.w.interia.pl/prawica.html)
    PAWEŁ NOWAKOWSKI: Kolorowa? Nie! Podległa!
  • 20.11.2011 16:22

    @entefuhrer

    Skoro ONR jest taki zły, to nie można tego pokazać cytując poglądy ONR, zamiast NOP? I bazować na ich obecnym programie, a nie na tym sprzed 74 lat? No może Pan stosuje zasadę: jak czegoś nie lubimy, to jedziemy na to, nie patrząc na uczciwość. Ja takich zasad nie stosuję i je neguję, bo są mega płytkie.
    CZARNYWILK: Narodowi socjaliści z ONR i hitlerowscy (podobieństwa)
  • 19.11.2011 23:19

    Ale manipulacja!

    O kurczę, ale Pan manipuluje! Nie ma to, jak przypisać ONR-owi poglądy innej organizacji (NOP), a jako program samego ONR cytować tekst sprzed 74 lat.
    CZARNYWILK: Narodowi socjaliści z ONR i hitlerowscy (podobieństwa)
  • 19.11.2011 22:36

    @CzarnyWilk

    Zgadza się, konserwatyści nie lubią demokracji. Użyłem tego argumentu jako hipotetycznego, nie popieram głosowania w takich kwestiach. Jednak proszę z kolei powiedzieć, jak jest według Pana możliwe rozwiązanie kwestii obecności krzyża np. w sali szkolnej za pomocą wyboru jednostki?

    Co do wychowywania dzieci, to również uważam, że rodzice powinni wychowywać, nie państwo. Jednak użyłem tu słowa "wychowanie" w podobnym brzmieniu, jakie przyjmuje ono w nazwie przedmiotu "wychowanie fizyczne". Chodzi mi o etos, czyli wspólne dobre przyzwyczajenie. Chodzi o kulturę. A to, że gdzieś wisi krzyż przecież nie znaczy narzucania, jak wychowywać, jak to Pan napisał. Finalnie, jednostka może odrzucić tradycję przodków i religię rodziców. Proszę jeszcze zauważyć, że nawet proponowane przez Pana wychowywanie przez rodziców przekreśla zasadę wolnej konkurencji? Może dziecko samo powinno decydować czy ma się urodzić z matki katoliczki czy może z ateistki, żeby odpowiednio zostać wychowanym?

    Co do Korwina-Mikke, to raczej nie "nawet", a jako jeden z niewielu :). Oczywiście zgadzam się tu z JKM.

    Totalitaryzmu nie proponuję, bo nie chodzi mi o żadne narzucanie wiary siłą, a jedynie o poszanowanie tradycji i wiodący ku dobru etos. Takich postulatów, o których Pan pisze, to libertarianie nie proponują.
    PAWEŁ NOWAKOWSKI: Wokół expose
  • 19.11.2011 20:05

    @ czarnywilk

    Rozumiem Twój pogląd. Poglądy liberalne są mi w wielu kwestiach bardzo bliskie. Jednak ja nie jestem czystym liberałem, lecz wolnorynkowym konserwatystą. Myślę, że nawet gdyby wystawić kwestię tych "tradycyjnych symboli" na wolną konkurencję, tzn. pod referendum, to status quo zostałby zachowany. Doskonale rozumiem Twój światopogląd, jednak uważam, że krzyż np. w szkole nikomu krzywdy nie robi, a jest zgodny z tradycją polskiego społeczeństwa. Tradycja jest dla mnie nie mniej ważna niż wolny rynek. Uważam, że wspólnota polityczna powinna być nakierowana na dobro wspólne, a np. wychowanie w wierze katolickiej się do niego, według mnie, zalicza.

    Poza tym, o finansowym wspieraniu kościoła nic przecież nie napisałem.

    Pozdrawiam
    PAWEŁ NOWAKOWSKI: Wokół expose
Wszystkie notki Dodaj bloga do ulubionych
Moje komentarze Blog przez RSS
Komentarze przez RSS

Ostatnie notki

Moje ostatnie komentarze

  • @MiddleFinger

    Nie chodzi mi tu w ogóle o kompetencje redaktora Lisickiego. Również nie o to, że jest...

    12.04.2012 17:56

  • Teraz czas na notkę o "faszyzmie"

    Ma Pan Profesor rację, ale niech Pan nie pomija drugiej strony medalu, gdyż naraża się Pan na...

    12.04.2012 15:03

  • @pandada

    Co do ingerowania komunizmu w wolność myśli i słowa, to dowodzi tego nie tylko praktyka, ale...

    25.11.2011 15:37

  • @entefuhrer

    Skoro ONR jest taki zły, to nie można tego pokazać cytując poglądy ONR, zamiast NOP? I...

    20.11.2011 16:22

  • Ale manipulacja!

    O kurczę, ale Pan manipuluje! Nie ma to, jak przypisać ONR-owi poglądy innej organizacji...

    19.11.2011 23:19

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook